NPG odcinek specjalny: U.S. Open 2026!

Table of contents

Table of contents

Są takie tygodnie w golfie, kiedy nawet krótki odcinek zapowiadający turniej wystarcza, żeby poczuć, że zaczyna się coś większego. I właśnie taki jest specjalny odcinek Niepoważnego Podcastu Golfowego przed U.S. Open 2026. Tym razem bez Dionizego Koniecznego przy mikrofonie, za to z Jackiem Personem, który robi to dokładnie tak, jak lubimy: trochę historycznie, trochę technicznie i tradycyjnie już z typami swoimi i Dionizego.

Już sam początek jest bardzo charakterystyczny. Jacek przypomina, że U.S. Open to najbardziej "demokratyczny" ale i jeden z najtrudniejszych turniejów golfowyych świata. Do kwalifikacji co roku podchodzi ok. 10 000 zawodników z różnych miejsc świata, a na końcu zostaje tylko niewielka grupa golfistów, która może stanąć na starcie majora. I to jest w U.S. Open piękne. Teoretycznie droga jest otwarta. Praktycznie... ekstremalnie trudno się dostać.

W tym roku zawody odbywają na polu Shinnecock Hills. Pole znajduje się w Southampton na Long Island, w jednej z najbardziej ekskluzywnych części Stanów Zjednoczonych. Samo w sobie ma ogromną historię. To jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych klubów golfowych w USA, założony w 1891 roku. Jeden z tych, które współtworzyły Amerykański Związek Golfa (USGA). Jacek zwraca uwagę nie tylko na sportową legendę Shinnecock, ale też na ciekawy jak na swoje czasy, postępowy charakter klubu: obecność kobiet w klubie od początku i dopuszczenie do gry zawodników bez ograniczeń związanych z kolorem skóry.

Najciekawsze jest jednak to, jak Jacek opisuje samo pole. Shinnecock Hills ma być w tym roku takim U.S. Open najbliższym The Open. Linksowy charakter, wiatr, nierówności, greeny ze sloapami, pole wystawione na warunki i zawodników, którzy nie zawsze będą mogli kontrolować piłkę tak, jak lubią. A to zapowiada golf trochę inny niż klasyczny amerykański test typu: wąsko, długo, rough po kolana i greeny jak szkło. Tym razem greeny mają być wolniejsze niż w pamiętnym 2018 roku, fairwaye nieco szersze, a większe znaczenie może mieć krótka gra, wyobraźnia i umiejętność radzenia sobie z wiatrem.

Oczywiście najważniejszym tematem odcinka jest Scottie Scheffler. I trudno, żeby było inaczej. Scottie wygrał już Masters, PGA Championship i The Open. Do karierowego Wielkiego Szlema brakuje mu właśnie U.S. Open. Jacek stawia jednak ciekawe pytanie: czy to jest właściwy moment? Scheffler jest najlepszym golfistą świata, ale Shinnecock może nie być polem, które najbardziej pasuje do jego potrzeby kontroli. To pole może odbijać piłkę inaczej, niż zawodnik sobie zaplanował. Może zabierać spokój. Może wymuszać akceptację chaosu. A to przy takim celu jak Grand Slam robi się jeszcze ciekawsze (szczególnie mając na uwadze zachowanie Scottiego na Memorial).

W odcinku pojawia się też bardzo mocny wątek Adama Scotta. Australijczyk rozegra swój setny turniej wielkoszlemowy z rzędu. I to jest osiągnięcie, które chyba łatwo przeoczyć, bo nie jest tak efektowne jak zwycięstwo, ale kiedy człowiek się nad tym zatrzyma, brzmi wręcz niewiarygodnie. Przez ćwierć wieku być obecnym w każdym majorze! Nie wypaść przez kontuzję, formę, kwalifikacje, życie, przypadek, cokolwiek. To jest naprawdę wielka historia konsekwencji.

Jest też temat piłki, dystansu i przyszłości golfa. Jacek odnosi się do komunikatu USGA o zmianach w sposobie testowania piłek i możliwych ograniczeniach dystansu od 2030 roku. To może brzmieć technicznie, ale w gruncie rzeczy chodzi o bardzo prostą rzecz: czy zawodowy golf ma dalej rosnąć razem z coraz dłuższymi uderzeniami, coraz większymi polami, coraz większym zużyciem terenu i wody, czy jednak ktoś powinien w końcu powiedzieć: stop, inaczej ta gra za bardzo ucieknie od swoich korzeni.

No i to na co wszyscy czekają: typy! Dionizy stawia "głową" na Scottiego Schefflera, a "sercem" na Jona Rahma. Jacek z kolei jako swój typ rozumowy wybiera Matta Fitzpatricka, co ma sporo sensu przy Shinnecock (doświadczenie w U.S. Open, dobra krótka gra, umiejętność gry w wietrze i linksowe wychowanie). Sercem wybiera Rory’ego McIlroya, bo zwycięstwo Rory’ego na Shinnecock miałoby piękną, prawie filmową logikę. Czarnym koniem Jacka jest Cameron Smith, czyli zawodnik, który jeśli faktycznie krótka gra i puttowanie będą miały wielkie znaczenie, może przypomnieć wszystkim, dlaczego wygrał The Open. Wg. Dionizego - Peter Uihlein. Reszty typów nie zdradzamy, wysłuchajcie odcinkek specjalny na Spotify... A jest to jest odcinek dla tych, którzy przed U.S. Open chcą czegoś więcej niż listy faworytów. Jest historia pola, jest opowieść o Shinnecock jako klubie, jest techniczny kontekst ustawienia pola, są typy.
A z naszej strony jest żal, że w Polsce nie mamy transmisji (z komentarzem Jacka Persona). A szkoda, bo akurat taki U.S. Open bardzo by na to zasługiwał.

Categories: GOLF
Marcin Doleżych

Od lat interesuję się wpływem witamin, minerałów, ziół i naturalnych substancji na codzienne funkcjonowanie organizmu. Łączę pasję do zdrowej suplementacji z aktywnym stylem życia – pasjonuję się golfem, koszykówką, uwielbiam tenis stołowy. Chętnie spędzam czas na świeżym powietrzu. Czytam badania, analizuję składy, testuję wybrane produkty na sobie, ale przede wszystkim rozmawiam z ludźmi i słucham ich doświadczeń. Właśnie z tej ciekawości, praktyki i rozmów z klientami powstają artykuły, które tutaj znajdziesz.

Leave a comment