Rozpoczęło się The Open w golfie! Debiutant prowadzi, Bryson odpowiada Faldo, Rory gubi uderzenia
Rozpoczęło się The Open w golfie, czyli najstarszy i jeden z najbardziej wyjątkowych majorów w sezonie. Już pierwszy dzień w Royal Birkdale przyniósł zaskakującego lidera, kilka bardzo ciekawych wyników i pierwsze historie, które mogą mocno napędzić narrację całego turnieju. Po 1. rundzie prowadzi Jackson Suber, debiutant w The Open, który zagrał 65 uderzeń, czyli -5.
Za nim są Daniel Brown i Sungjae Im z wynikami 66, a w grupie zawodników z rezultatem 67 znalazł się m.in. Bryson DeChambeau. I właśnie Bryson jest jednym z najciekawszych bohaterów początku turnieju, bo przed startem Nick Faldo skrytykował jego umiejętność strategicznego grania na polu linksowym. Po rundzie DeChambeau odpowiedział w swoim stylu, mówiąc mediom: „I did a really good job today of being incredibly strategic”, czyli w wolnym tłumaczeniu: „Dzisiaj naprawdę dobrze wykonałem swoją pracę, grając bardzo strategicznie”. W kontekście wcześniejszej krytyki Faldo trudno było nie odczytać tego jako spokojnej, ale bardzo wyraźnej odpowiedzi udzielonej Nickowi .
Debiutant Jackson Suber liderem po pierwszym dniu
Największym zaskoczeniem pierwszej rundy był Jackson Suber. Amerykanin zagrał 65 uderzeń i objął samodzielne prowadzenie, choć dla wielu kibiców nie był nazwiskiem z pierwszego szeregu faworytów. The Open podkreśla, że Suber dopiero w poniedziałek rozegrał swoją pierwszą rundę links golfa, a kilka dni później prowadził już w najstarszym majorze świata.
Jego runda była daleka od nudnej. Na pierwszej dziewiątce przeplatał birdie z bogeyami i na półmetku był jeszcze na poziomie PAR. Dopiero po przerwie naprawdę ruszył: birdie na 10. i 11. dołku dały mu rozpęd, a kolejne zdobycze na 14. i 16. dołku wprowadziły go do ścisłej czołówki. Najbardziej efektowny moment przyszedł jednak na 17. dołku. Suber posłał tee shot w prawo i trafił w rough, ale najważniejsze było to, że ominął bunker. Z trudniejszej pozycji zagrał wysokie, kręcące się uderzenie na green, piłka złapała jego przednią część i zatrzymała się około siedmiu stóp od dołka. Amerykanin wykorzystał putt na eagle i właśnie tym uderzeniem wyszedł na prowadzenie w The Open.
Bryson DeChambeau kontra Nick Faldo. Pierwszy smaczek turnieju
Przed turniejem Nick Faldo w ostrych słowach zakwestionował strategiczne podejście Brysona DeChambeau do gry na linksie. To był idealny materiał na pierwszy golfowy „smaczek” tygodnia, bo DeChambeau wyszedł na Royal Birkdale i odpowiedział wynikiem 67, czyli -3.
Co ciekawe, ta runda nie była oparta wyłącznie na sile. Bryson nie trafiał wielu fairwayów, ale bardzo dobrze kontrolował uderzenia na greeny. Oficjalna relacja The Open podaje, że trafił 15 z 18 greenów regulaminowo, a jego gra z tee na green wyglądała znacznie lepiej niż w poprzednich majorach tego sezonu.
Po rundzie DeChambeau mówił, że na takim polu trzeba być bardziej strategicznym, a on sam dobrze wykonał zadanie, ustawiając piłkę w odpowiednich miejscach. Trudno było nie odczytać tego jako odpowiedzi na słowa Faldo.
Rory McIlroy: dużo emocji, sześć bogeyów i wynik 72
Znacznie trudniejszy początek miał Rory McIlroy. Zakończył pierwszą rundę wynikiem 72, czyli +2, siedem uderzeń za liderem. Sama karta pokazuje chaos: sześć bogeyów i cztery birdie, ale najważniejszy problem był bardzo konkretny — Rory nie trafiał "oczywistych" puttów. Według relacji po rundzie spudłował m.in. krótkie putty z mniej niż 4 stóp na 7 i 8 dołku, a później kolejną próbę z nieco ponad 4 stóp na 10 dołku. Po 12 dołkach miał już sześć nietrafionych puttów z odległości poniżej 12 stóp.
To tym bardziej bolało, bo McIlroy miał też pojedyncze momenty najwyższej jakości. Na 9 dołku par 4, ustawionym tego dnia na 415 jardów, McIlroy posłał 389-jardowy tee shot na green i zrobił birdie po dwóch puttach. Później trafił jeszcze długi putt na birdie na 13 dołku oraz dołożył birdie na 15 i 18 dołku. Problem w tym, że dobre uderzenia przeplatał bardzo kosztownymi stratami: po birdie na dziewiątce od razu oddał uderzenia bogeyami na 10 i 11 dołku, a później dorzucił jeszcze bogey na par 5 czternastce. W efekcie zamiast rundy blisko PAR-u skończyło się wynikiem 72 i koniecznością gonienia od piątku.
Kto zaczął dobrze, a kto ma problem?
Po pierwszym dniu najlepiej wygląda sytuacja Jacksona Subera, Daniela Browna i Sungjae Ima. Blisko czołówki są także Bryson DeChambeau, Robert MacIntyre, Cameron Young i Francesco Molinari, którzy zaczęli od 67 uderzeń. Scottie Scheffler, obrońca tytułu The Open, zaczął świetnie, ale po czterech birdie na pierwszych sześciu dołkach oddał część przewagi i zakończył dzień wynikiem 68.
W grupie zawodników, którzy będą musieli mocniej popracować w drugiej rundzie, są m.in. Rory McIlroy i Matt Fitzpatrick po 72 uderzeniach. Jeszcze trudniejszą sytuację ma Justin Rose, który rozpoczął od 75. W The Open jeden słabszy dzień nie przekreśla szans, ale na suchym i coraz twardszym Royal Birkdale odrabianie strat może być wyjątkowo wymagające.
Royal Birkdale: links, który szybko pokazuje błędy
The Open 2026 rozgrywany jest na Royal Birkdale Golf Club w Southport, na północno-zachodnim wybrzeżu Anglii. To jedno z najbardziej znanych pól, na których regularnie rozgrywa się The Open. Tegoroczna edycja jest 11. wizytą turnieju na Royal Birkdale, a częściej od tego pola The Open gościło tylko St Andrews.
Royal Birkdale nie jest linksowym polem, które wygrywa się długością uderzeń. Sucha nawierzchnia, szybkie fairwaye, twarde greeny, trudne bunkry i zmienny wiatr sprawiają, że wielu zawodników ma na nim kłopoty. W pierwszej rundzie szczególnie dobrze było widać, że decyzja z tee ma ogromne znaczenie: czasem warto zaatakować, a czasem lepiej zostawić sobie dłuższe, ale bezpieczniejsze uderzenie do greenu.
To pole ma też swoją wielką historię. Właśnie na Royal Birkdale podczas Ryder Cup 1969 Jack Nicklaus wykonał słynne „The Concession”, czyli podniósł marker Tony’ego Jacklina na 18. greenie, oddając mu krótki putt i doprowadzając do pierwszego remisu w historii Ryder Cup. To najbardziej znany gest Fair Play w historii golfa.
Dlaczego pierwszy dzień był ciekawy?
Pierwszy dzień The Open był ciekawy nie tylko dlatego, że liderem został niespodziewany zawodnik. Najważniejsze jest to, że już po 18 dołkach widać kilka mocnych wątków: debiutant na prowadzeniu, DeChambeau odpowiadający na krytykę Faldo, Rory McIlroy walczący z własną kartą wyników i Royal Birkdale, które przy suchych warunkach zmusza do myślenia przy każdym uderzeniu.
The Open bardzo często nabiera pełnego kształtu dopiero w weekend, ale już czwartek pokazał, że tegoroczny turniej może mieć dobrą narrację. Suber dostał swoje pięć minut, Bryson przypomniał, że w dużych turniejach potrafi natychmiast stać się centralną postacią, a faworyci wiedzą, że na Royal Birkdale nie wystarczy przetrwać. Trzeba jeszcze cały czas wybierać właściwe miejsca, z których chce się grać kolejne uderzenia.
Źródła:
The Open – Jackson Suber leads the way at Royal Birkdale
The Open – Bryson DeChambeau returns to major form
The Open – players battle tough conditions at Royal Birkdale
The Open – Royal Birkdale Course Guide
CBS Sports – The Open 2026 leaderboard and Round 1 updates
The Guardian – DeChambeau, Faldo and Jackson Suber after Round 1
The Open – The 154th Open in numbers
Royal Birkdale – Ryder Cup history
Od lat interesuję się wpływem witamin, minerałów, ziół i naturalnych substancji na codzienne funkcjonowanie organizmu. Łączę pasję do zdrowej suplementacji z aktywnym stylem życia – pasjonuję się golfem, koszykówką, uwielbiam tenis stołowy. Chętnie spędzam czas na świeżym powietrzu. Czytam badania, analizuję składy, testuję wybrane produkty na sobie, ale przede wszystkim rozmawiam z ludźmi i słucham ich doświadczeń. Właśnie z tej ciekawości, praktyki i rozmów z klientami powstają artykuły, które tutaj znajdziesz.