Prostowanie włosów a rak: co naprawdę mówią badania?

Prostowanie włosów a rak: co naprawdę mówią badania?

Spis treści

Spis treści

Czy prostowanie włosów może zwiększać ryzyko raka? Pytanie pojawiło się po publikacji badań, w których częste lub długotrwałe stosowanie niektórych chemicznych produktów prostujących wiązało się z wyższym ryzykiem raka macicy. Nie oznacza to jednak, że każdy zabieg prostowania jest rakotwórczy. Badania miały charakter obserwacyjny, dotyczyły różnych kategorii produktów i nie pozwoliły wskazać konkretnej substancji odpowiedzialnej za zaobserwowaną zależność.

Prostowanie włosów a rak – skąd wzięły się obawy?

Najwięcej uwagi wzbudziło amerykańskie badanie Sister Study opublikowane w 2022 roku. Naukowcy przeanalizowali dane 33 947 kobiet w wieku od 35 do 74 lat, które na początku badania miały macicę i nie chorowały wcześniej na raka macicy. Uczestniczki informowały, jakich produktów do włosów używały w ciągu poprzednich 12 miesięcy.

Kobiety obserwowano średnio przez 10,9 roku. W tym czasie rozpoznano 378 przypadków raka macicy. Badanie obejmowało nie tylko produkty prostujące, ale również farby, rozjaśniacze, pasemka, trwałą ondulację i inne zabiegi fryzjerskie.

Co wykazało Sister Study?

U kobiet, które w poprzednim roku stosowały produkty prostujące, relaxery lub preparaty typu pressing, odnotowano wyższą częstość zachorowań niż u kobiet, które ich nie używały. Najsilniejszą zależność zaobserwowano przy stosowaniu takich produktów częściej niż 4 razy w ciągu roku.

W tej grupie ryzyko względne było około 2,5 razy wyższe niż wśród kobiet niestosujących produktów prostujących. Nie stwierdzono podobnego związku w przypadku farb do włosów, rozjaśniaczy, pasemek ani trwałej ondulacji.

Ponad dwukrotnie wyższe ryzyko – co to znaczy?

1,64%

Szacowane ryzyko wśród kobiet, które nie stosowały produktów prostujących.

4,05%

Szacowane ryzyko wśród kobiet stosujących produkty prostujące częściej niż 4 razy w roku.

Związek nie oznacza, że prostowanie powoduje raka

Sister Study nie było eksperymentem, lecz badaniem obserwacyjnym. Naukowcy porównywali zwyczaje uczestniczek z późniejszym występowaniem choroby. Taki projekt pozwala wykryć zależność, ale nie może samodzielnie wykazać, że to właśnie produkty prostujące spowodowały zachorowania. Badacze uwzględniali w analizie wiele innych czynników, jednak nie można wykluczyć wpływu różnic, których nie zmierzono lub nie zmierzono wystarczająco dokładnie. Informacje o stosowaniu produktów pochodziły z odpowiedzi uczestniczek i dotyczyły przede wszystkim 12 miesięcy przed rozpoczęciem obserwacji.

Co szczególnie ważne, naukowcy nie zebrali nazw marek ani dokładnych składów stosowanych preparatów. Nie wiadomo więc, czy za wynikiem mogła stać jedna substancja, określona kombinacja składników, sposób aplikacji, częstotliwość zabiegów czy jeszcze inny czynnik.

Czy keratynowe prostowanie jest szkodliwe?

Hasło „keratynowe prostowanie włosów a rak” jest często wyszukiwane, ale wymaga ważnego wyjaśnienia. Produkty ujęte w Sister Study opisano szeroko jako straighteners, relaxers lub pressing products. Badacze nie podali nazw zabiegów, marek ani preparatów, dlatego na podstawie tej analizy nie można ocenić bezpieczeństwa konkretnego produktu oferowanego jako keratynowe prostowanie, brazylijskie prostowanie, nanoplastia czy zabieg wygładzający.

Określenie „keratynowe prostowanie” również nie gwarantuje jednego, zawsze takiego samego składu. Keratyna jest białkiem wykorzystywanym w kosmetykach do włosów, ale sposób wygładzenia i utrwalenia efektu zależy od całej formuły preparatu oraz przebiegu zabiegu.

Keratynowe prostowanie włosów a rak – czego nie wiemy?

Nie ma podstaw, aby na podstawie Sister Study uznać każdy zabieg keratynowy za rakotwórczy. Nie można jednak również zakładać, że każdy produkt określany jako „keratynowy”, „naturalny” albo „bez formaldehydu” ma identyczny profil bezpieczeństwa. Znaczenie mogą mieć między innymi dokładny skład, stężenie poszczególnych substancji, temperatura używana podczas zabiegu, wentylacja pomieszczenia, kontakt produktu ze skórą głowy oraz częstotliwość wykonywania procedury.

Formaldehyd w keratynie – co kryje się pod tym hasłem?

Popularne określenie „formaldehyd w keratynie” jest pewnym uproszczeniem. Sama keratyna nie jest formaldehydem. Problem dotyczy tego, że niektóre produkty do wygładzania lub prostowania włosów mogą zawierać formaldehyd, jego formy płynne albo składniki, z których formaldehyd może być uwalniany podczas podgrzewania.

Amerykańska Agencja Żywności i Leków zwraca uwagę, że formaldehyd uwolniony do powietrza może powodować podrażnienie oczu, nosa i płuc, kaszel, ból gardła, świszczący oddech, ból głowy, zawroty głowy, nudności lub reakcje skórne. Ryzyko takich reakcji wzrasta wraz z intensywnością i czasem narażenia.

Co może zwiększać narażenie podczas zabiegu?

Częste zabiegi

W Sister Study najsilniejszą zależność zaobserwowano przy stosowaniu produktów częściej niż 4 razy w ciągu roku.

Wysoka temperatura

Podgrzewanie niektórych preparatów może powodować uwalnianie substancji do powietrza. Dlatego znaczenie ma również wentylacja salonu.

Podrażniona skóra

Pieczenie, oparzenia i mikrouszkodzenia skóry głowy są sygnałem, że zabieg nie jest dobrze tolerowany i nie powinny być traktowane jako jego normalny element.

Słaba wentylacja

Duszący zapach, łzawienie i podrażnienie dróg oddechowych mogą wskazywać na znaczące narażenie na opary powstające podczas zabiegu.

O co zapytać przed prostowaniem włosów?

Jaka jest dokładna nazwa preparatu i kto jest jego producentem?

Czy można zobaczyć pełną listę składników lub kartę charakterystyki?

Czy produkt zawiera formaldehyd, formalinę lub methylene glycol albo uwalnia formaldehyd po podgrzaniu?

Czy zabieg można wykonać bez kontaktu preparatu ze skórą głowy?

Czy salon ma sprawną wentylację i przestrzega instrukcji producenta?

Jeżeli podczas zabiegu pojawia się silne pieczenie, duszący zapach, kaszel, łzawienie, ból głowy albo problemy z oddychaniem, nie należy uznawać tego za normalny dowód „działania” preparatu. W takiej sytuacji warto przerwać narażenie i wyjść na świeże powietrze. Przy utrzymujących się lub nasilonych objawach potrzebna jest konsultacja medyczna.

Czy prostowanie włosów jest rakotwórcze?

Nie można obecnie odpowiedzieć, że każdy zabieg prostowania włosów jest rakotwórczy. Nie ma również podstaw, aby uznać, że sporadyczne wykonanie dowolnego zabiegu automatycznie prowadzi do raka macicy.

Część badań obserwacyjnych wskazuje jednak, że częste lub wieloletnie stosowanie niektórych chemicznych produktów prostujących może wiązać się z wyższym ryzykiem. Jednocześnie późniejsze analizy nie potwierdziły tego związku jednoznacznie we wszystkich grupach kobiet.

Najrozsądniejsze podejście nie polega więc ani na wywoływaniu paniki, ani na całkowitym ignorowaniu wyników. Warto ograniczać niepotrzebną ekspozycję, znać preparat używany podczas zabiegu, zwracać uwagę na formaldehyd i substancje z nim związane oraz reagować na podrażnienie skóry, oczu lub dróg oddechowych.

Źródła:

1. Chang C.J. i wsp., Use of Straighteners and Other Hair Products and Incident Uterine Cancer, JNCI: Journal of the National Cancer Institute, 2022, 114(12), 1636–1645, doi:10.1093/jnci/djac165.

2. Bertrand K.A. i wsp., Hair relaxer use and risk of uterine cancer in the Black Women’s Health Study, Environmental Research, 2023, 239, 117228, doi:10.1016/j.envres.2023.117228.

3. Hernandez A.M. i wsp., Systematic Review of the Epidemiology of Hair Relaxer Use and Hormone-Sensitive Reproductive Outcomes Among Black Adult Women in the United States, Journal of Applied Toxicology, 2025, 45(8), 1394–1416, doi:10.1002/jat.4744.

4. U.S. Food and Drug Administration, Hair Smoothing Products That Release Formaldehyde When Heated, informacje FDA o produktach wygładzających uwalniających formaldehyd.

Categories: ZDROWIE
Milena Doleżych - Szymiczek

Jestem pasjonatką naturalnych sposobów dbania o zdrowie, dobre samopoczucie i świadomy styl życia. Z wykształcenia jestem humanistką, ale osobiste doświadczenia skierowały mnie w stronę suplementacji, witamin, minerałów, roślinnych związków aktywnych i naturalnej pielęgnacji. Czytam badania, porównuję źródła i szukam odpowiedzi, które można podać przystępnym językiem. W publikacjach dzielę się tym, co sama sprawdziłam, zrozumiałam i uznałam za wartościowe – z troską, ciekawością i ludzką wrażliwością.

Leave a comment